Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Szukaj na tym blogu

Ładowanie...

czwartek, 28 stycznia 2016

Ścieżka rowerowa czy Pociąg relacji Giżycko - Orzysz?

 Po objęciu Mazur przez polską administrację (sierpień 1945) przystąpiono do odbudowywania systemu komunikacyjnego. W 1946 roku uruchomiono komunikację samochodową PKS (ciężarówki) m.in. na trasie linii 581 Giżycko-Orzysz-Pisz-Łomża. Planowano odbudowę rozebranych linii kolejowych, koncentrując się jednak na połączeniach równoleżnikowych.
Wobec powojennej zmiany granic, południkowy ciąg giżycki całkowicie utracił swe najważniejsze militarne zadania, znaczenie gospodarcze zawsze było niewielkie (w ogólnopaństwowej skali), a turystyczne było kwestią odległej przyszłości. Jednak rozważania dotyczące odbudowy- a nawet rozbudowy linii Giżycko-Orzysz-Pisz-Dłutowo znajdujemy już w materiałach Biura Studiów Osadniczo-Przesiedleńczych z 1947 roku. Czytamy tam m.in.

: "Połączenie z sąsiednimi województwami północno-wschodniej części Polski wymaga budowy nowego odcinka Dłutowo-Ostrołęka oraz Dłutowo-Łomża. Pierwsza linia połączy dogodnie okolice jezior mazurskich z Warszawą, co może mieć znaczenie dla wyzyskania możliwości turystycznych. Druga - otworzy drogę do województwa lubelskiego [...] 5. Linia Węgorzewo-Giżycko-Orzysz-Pisz wprowadza do sieci kolejowej Węgorzewo i Pisz nie mające dotąd żadnego połączenia, a w razie przedłużenia linii do Dłutowa, i dalej w kierunku Ostrołęki i Łomży stanie się ważną arterią południkową." 

Niestety, wyniszczony wojną kraj nie był w stanie zrealizować wszystkich za planowych inwestycji. Komunikację kolejową Okręgu Mazurskiego z Lublinem realizowano z powodzeniem linią przez Wielbark-Ostrołękę, a połączenie z Warszawą okrężnymi trasami przez Białystok i Olsztyn. Mimo rezygnacji z odbudowy większości kolei lokalnych, były one jeszcze w 1960 roku wykazywane w dokumentacjach V DOKP "Północny Wschód" z siedzibą w Olsztynie, zapewne jako "zarezerwowane" pod ewentualne inwestycje. Mglisty projekt deglomeracyjno-turystycznej kolei Warszawa-Pisz-Giżycko powrócił jeszcze na krótko w latach 70, zapewne w związku z objęciem obszaru późniejszego Województwa Suwalskiego przez dyrekcję warszawską PKP. Na wiele lat PRL, praktyczny monopol przewozów na trasie Orzysz-Giżycko uzyskała komunikacja PKS (obsługiwana zasadniczo przez bazy w Giżycku i Piszu). Dopiero w latach 90 pojawiła się większa konkurencja prywatnych przewoźników oraz oczywiście środowiskowozabójcze ilości pojazdów prywatnych.
      Jako że natura próżni nie znosi, niemal cały odcinek rozebranej kolei wykorzystano na gotowe bite drogi, bez których trudno byłoby się dziś obejść mieszkańcom, rolnikom czy leśnikom z Pianek, Ublika, Upałt i Wyszowatych. Michał Kawecki odnotował niezwykłą ciekawostkę - w 1999 roku, podczas zorganizowanych w całym kraju strajków rolniczych, giżycka drogówka wykorzystała odcinek Upałty-Grajwo jako objazd blokady pod Kąpem! Szlak dawnej kolei żelaznej jest doskonałą alternatywą dla turystyki pieszej, rowerowej czy nawet offroad-owej. Dzięki niemu można ominąć wiele odcinków niebezpiecznej i zapełnionej TIR-ami oraz autosezonowcami szosy nr 63. Zaprawionym turystom rowerowym szczególnie warto polecić malownicze i praktyczne objazdy na odcinkach Orzysz-Pianki-Ublik-Konopki oraz Ruda-Upałty-Grajewo (Grajwo). 

Dzisiaj mało już kto pamięta, że pomiędzy Giżyckiem a Orzyszem kursowały kiedyś pociągi Teraz po torach pozostał nasyp kolejowy. Mógłby być ścieżką rowerową z prawdziwego zdarzenia, ale nie jest.
Giżycko z Orzyszem połączono koleją w 1906 roku. Codziennie ten szlak (Giżycko-Pisz) pokonywało kilka pociągów. Zimą 1944 roku Giżycko miało z Piszem 4 połączenia.

Tory jeszcze zimą 1945 roku rozebrali i zabrali do siebie Sowieci. Potem parę razy powracano do pomysłu, aby odbudować połączenie Giżycko-Orzysz, ale nigdy nie zostało to zrealizowane. Dzisiaj po torach nie ma już właściwie śladów. Zachował się za to nasyp, którym można przejechać prawie cały odcinek z Giżycka do Orzysza. Miejscami jest to całkiem przyzwoity szutr, jednak sa tam i takie miejsca, że aby przedrzeć się przez zarośla trzeba zsiąść
z roweru.

Przecinając w Konopkach drogę Giżycko-Orzysz warto zsiąść z roweru i zobaczyć resztki podkładów kolejowych i torów. Tyle zostało nam dzisiaj z linii kolejowej. Co myślicie o powrocie połączenia Giżycko - Orzysz ?


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz