Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Szukaj na tym blogu

Ładowanie...

wtorek, 13 stycznia 2015

Zadłużona spółka komunalna - zły znak :)

Zadłużenie spółek komunalnych może oddziaływać na sytuację finansową gminy dlatego warto stale monitorować ich kondycję – przypomina dr Jacek Sierak z Uczelni Łazarskiego i wykładowca Samorządowej Akademii Finansów.



W odpowiedzi na pytanie uczestnika Samorządowej Akademii Finansów o wpływ kondycji gminnej spółki na sytuację finansową samej gminy dr Sierak przypomniał, że to oddziaływanie jest szczególnie widoczne w przypadku spółek osiągających złe wyniki finansowe.

Więcej na temat bezpłatnego szkolenia „Samorządowa Akademia Finansów” – tutaj.

Ekspert wskazuje, że chodzi zwłaszcza o sytuację wysokiego (nadmiernego) zadłużenia spółek komunalnych, prowadzącą do zaburzeń w ich funkcjonowaniu. - Jeśli władze gminy uznają, że niezakłócone działanie spółki jest na tyle istotne, iż trzeba udzielić jej wsparcia – nadmierne zadłużenie spółek komunalnych skutkuje wówczas obciążeniami finansowymi samej JST – wyjaśnia dr Sierak.

Zdaniem wykładowcy w takich sytuacjach dochodzi najczęściej do podnoszenia przez JST kapitału spółki komunalnej w terminach umożliwiających spłatę zadłużenia (na podstawie umowy wsparcia). Takiemu zobowiązaniu może towarzyszyć także udzielenie przez JST wierzycielowi spółki komunalnej poręczenia.

Dlatego, w ocenie dra Sieraka zadłużeniu spółek komunalnych należy się stale przyglądać i analizować je, także dlatego, „że to zadłużenie nie podlega ustawowym ograniczeniom”.

Według eksperta sytuacja spółek często zależy od branży, w której funkcjonują, chociaż, jak twierdzi „również w ramach tych samych branż występują podmioty, które osiągają bardzo dobre wyniki, i takie, które mają poważne problemy na polu prowadzonej działalności gospodarczej”.

Z analiz dra Sieraka wynika, że najwyższe wskaźniki ocen rentowności w branży gospodarki odpadami stałymi - oczyszczania terenów gmin z odpadów komunalnych. Dodatnie wyniki osiąga branża wodociągowo-kanalizacyjna. Najgorsze natomiast wskaźniki notują spółki komunalne zajmujące się transportem publicznym.

Potwierdza to także grudniowy raport z kontroli, jaką przeprowadziła NIK w dziesięciu spółkach komunalnych należących do pięciu urzędów gminnych (miejskich): w Łodzi, Bełchatowie, Skierniewicach, Pabianicach i Zgierzu. (Pisaliśmy o tym: NIK o powoływanych przez gminy spółkach komunalnych).

Z raportu izby wynika, że aż połowa skontrolowanych spółek z większościowym udziałem gmin przynosiła straty. Dane finansowe spółek z Łodzi wykazały też inną nieprawidłowość - spółki komunalne generowały łącznie większe straty, niż przynosiły zyski (w 2012 r. 10 spółek osiągnęło zysk - łącznie 18 mln zł, ale równocześnie 11 poniosło straty - ponad 64 mln zł).

Według NIK spółki przynosiły straty, bo nie dostosowały się do reguł rynkowych - miały niekonkurencyjne ceny, przegrywały przetargi na zamówienia, miały przerost zatrudnienia. Do tego nie były efektywnie i skutecznie wspierane przez właściciela. Działania gmin skupiały się na różnych formach dokapitalizowania spółek, ale nie wprowadzano w nich realnych działań naprawczych.

NIK stwierdziła również przypadki, kiedy spółki nie mogły rzetelnie planować swej działalności na rzecz gmin, gdyż te nie określały z odpowiednim wyprzedzeniem zakresu zlecanych im prac. Brak precyzyjnych zapisów w aktach założycielskich powodował, że spółki nie wiedziały jakie zadania będą im bezpośrednio zlecane przez gminę, a o jakie będą musiały konkurować w przetargach publicznych.

żródło: /Serwis Samorządowy PAP

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz